Dobrego dnia z Ojcem Pio
PIĄTEK, 28 KWIETNIA 2017: Nasze usprawiedliwienie jest tak wielkim cudem, że Pismo Święte porównuje je ze zmartwychwstaniem Boskiego Mistrza.

Kocha, lubi, szanuje

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

Czy zadałem sobie kiedykolwiek pytanie: „Dlaczego istnieję?”. Przecież tak nie musiało być. Świat w swych kosmicznych przestworzach i na przestrzeni miliardów lat „poradziłby sobie” równie dobrze, gdyby mnie nie było. A jednak jestem, mogę czytać te słowa i stawiać sobie takie pytania, na które odpowiedź będzie musiała sięgnąć nieskończoności...

Bóg cię kocha
Zapewne nieraz słyszeliśmy w naszym życiu słowa: „Bóg cię kocha”. I może nieraz wzbudzały one w nas irytację, reagowaliśmy wzruszeniem ramion i z różnych względów dystansowaliśmy się od nich. Tego, kto je do nas kierował, uważaliśmy na mało wiarygodnego: – Przecież on nas nie zna, nie rozumie, nie wie, co czujemy, łatwo mu powiedzieć taki piękny slogan, ale brzmi to zgoła jak jakaś ideologia.

Mogło też jednak być inaczej. Kiedy w Krakowie żył jeszcze ojciec Romuald Szczałba, wiele osób przychodzących wyspowiadać się u niego do kapucyńskiego klasztoru, zanim otrzymało stosowne pouczenie i rozgrzeszenie, mogło usłyszeć jego „sakramentalne”: „Dziecko kochane, Pan Bóg cię tak bardzo kocha”… I wcale nie miało się wrażenia, że jest to tylko religijny frazes. Albo ojciec Benignus Sosnowski, więzień Oświęcimia i apostoł trzeźwości, którego „Pan Jezus cię kocha” niejednego alkoholika postawiło na nogi, wyznaczając zwrotny moment w jego życiu.

To z pewnością tajemnica, kiedy takie proste słowa znajdują drogę do ludzkiego serca, co nie zmienia jednak faktu, że kryją one w sobie głęboką prawdę i odpowiedź na pytanie o sens ludzkiego życia.

Czasami mówi się, że człowiek żyje po to, by kochać Pana Boga. Owszem, jest to prawda, ale nie można zapominać, że kolejność jest w istocie odwrotna: żyję, istnieję, ponieważ Pan Bóg pierwszy mnie pokochał. Miłość Boża tym właśnie wyróżnia się na tle ludzkiego doświadczenia miłości, że jest całkowicie bezinteresowna i bezwarunkowa. Bóg nie kocha za coś albo po coś. On kocha, ponieważ po prostu sam jest Miłością.

Autor Księgi Powtórzonego Prawa, zastanawiając się nad tym, dlaczego Pan Bóg wybrał lud izraelski, pisze: „Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was umiłował” (Pwt 7,7–8a) – i słowa te każdy z nas może odczytać jako mówiące właśnie o nim, podpowiadające odpowiedź na pytanie „dlaczego istnieję”.

Miłość Boża jest też „wieczysta”. Nigdy się nie wyczerpie, nigdy się nie skończy. Bóg zawsze kocha i nie ma takiej siły na świecie ani takiej słabości i grzechu w człowieku, które mogłyby tej miłości zagrozić. Pojęcie wieczności jest dla nas nieco abstrakcyjne, Księga Izajasza przybliża nam ją za pomocą obrazu: „Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie, mówi Pan” (Iz 54,10). W każdym razie, jeśli na tym świecie jest coś pewnego, na czym można się oprzeć, to jest to właśnie prawda o Bożej miłości do każdego człowieka.

Z wymową słów „Bóg cię kocha” najbardziej kłóci się nasze ludzkie doświadczenie odrzucenia, poniżenia, braku poczucia własnej wartości, nieumiejętności odnalezienia się w czasem brutalnym świecie, jaki nas otacza. By przedrzeć się przez to wszystko i otworzyć się na doświadczenie miłości Pana Boga, trzeba odwołać się do podstawowej prawdy, że istnieję, żyję, że jest to coś cudownego i nie byłoby to możliwe, gdyby nie istniał Ktoś, kto to sprawił, kto jest Miłością i wciąż stoi przy mnie. Pismo Święte tak opisuje to doświadczenie: „Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił. Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał? Panie, miłośniku życia!” (Mdr 11,24–25).

Czy On mnie lubi?
Prawdę o Bożej miłości możemy przyjąć intelektualnie i powiedzieć: „Tak, w istocie tak musi być, Pan Bóg rzeczywiście jest Miłością”. Możemy nawet z wielkim zaangażowaniem głosić tę prawdę innym (jak chociażby próbuje to czynić autor artykułu). Przed każdym z nas pozostanie jednak wyzwanie, by pokonać drogę, o której niektórzy mówią, że jest najdłuższym dystansem na świecie – drogę od intelektu do serca.

„Tak, wiem, że Pan Bóg mnie kocha, ale czy On mnie lubi?” – tak sformułowany dylemat dobrze oddaje opisany powyżej stan. Słowo „kocha” oznacza dla nas pewien ideał, może być odległe, zbyt „wielkie”. Na początek wystarczyłoby doświadczyć, że Pan Bóg nas tak po prostu „lubi” i gdyby miał swój profil na Facebooku, od razu dodałby nas do znajomych, chciałby wpaść do nas na kawę i zrobić niespodziankę na urodziny – zwyczajnie zależy Mu na nas i lubi przebywać w naszej obecności.

Chodzi o pewne unikalne, wewnętrzne, osobiste doświadczenie spotkania twarzą w twarz z Miłością, które nie pozostawia wątpliwości, staje się faktem, punktem zwrotnym i punktem odniesienia. Chodzi o spotkanie, które stanowi istotę chrześcijańskiego doświadczenia wiary i prowadzi do coraz pełniejszego rozumienia, przyjmowania i głoszenia Bożej miłości.

Co zrobić, by przeżyć takie spotkanie? Czy można je jakoś sprowokować, przyspieszyć, zaplanować, zaaranżować?

Czasami czytamy o ludziach, którzy je przeżyli i dzielą się swoim doświadczeniem. Naszą reakcją bywa wtedy myśl: „Takim to dobrze, też chciałbym tak wyraźnie doświadczyć Bożej miłości”.

I ja kiedyś przeżyłem takie osobiste doświadczenie spotkania z Bogiem, który dał mi do zrozumienia, że zna mnie doskonale, lepiej niż ja sam siebie (był to ten element, dzięki któremu mogłem siebie lepiej poznać i zrozumieć). Zrozumiałem wtedy, że Bóg bardzo mnie kocha i zależy Mu na mnie, pomimo tego, co jest we mnie. Co więcej, chce mi pomagać się zmieniać, chce naprawdę zaangażować się w moje życie. To spotkanie całkowicie mnie zaskoczyło, może dlatego, że objawiło nową prawdę o mnie, której sobie wcześniej nie uświadamiałem.

Dlatego nie bardzo mogę sobie wyobrazić, że mógłbym się w jakikolwiek sposób do niego przyczynić – sam Pan Bóg wybrał miejsce i czas. Z mojej strony było jedynie autentyczne, choć często po omacku, poszukiwanie prawdy. Wciąż widzę moją ówczesną próbę stanięcia w prawdzie i tę – chyba najbardziej szczerą w moim życiu – modlitwę: „Panie Boże, ja już dalej tak nie mogę, ratuj, zmiłuj się nade mną!”. To chyba ona otwarła mi wtedy drogę do doświadczenia ogarnięcia miłością i zrozumieniem przez Boga, którego po raz pierwszy poznałem w ten sposób.

Jeśli chcesz
W ludzkich relacjach mówi się niekiedy o tak zwanej „toksycznej miłości”. Ma ona różne wymiary, ale – mówiąc w największym skrócie – chodzi o sytuację dominacji, zawłaszczenia, zniewolenia jednej osoby przez drugą, która wykorzystując swoją przewagę i słabości partnera, zamienia łączącą je relację w rodzaj więzienia i potrzasku.
W tym kontekście jakże poruszają słowa Jezusa skierowane do wszystkich, których zaprasza na drogę miłości do Boga: „Jeśli chcesz...”. W miłości Bożej niezwykłe jest to, że choć jest ona tak wielka, tak doskonała i nieskończona, pozostawia człowiekowi całkowitą wolność – do mnie należy decyzja, czy ją przyjmę.

Możemy tutaj dostrzec przejaw wielkiego szacunku, jakim Pan Bóg darzy człowieka, traktując go jako prawdziwego partnera przymierza, przyjaciela, członka rodziny. I choć zawsze musimy pamiętać o nieskończonym dystansie, jaki dzieli nas, stworzenia, od Stwórcy, to zarazem wydarzenie Wcielenia, prawda o Bogu, który stał się człowiekiem, ustawia ten dystans w zupełnie nowej perspektywie.

Księga Apokalipsy rysuje przed nami obraz Jezusa, który puka do drzwi naszego serca: „Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną” (Ap 3,20). Tajemnica delikatności Boga polega na tym, że klamka znajduje się wyłącznie po naszej stronie, a On sam nie może otworzyć drzwi, bo potrzebuje naszej zgody i zaangażowania.

Z wyliczanki modlitwa
Zapewne pamiętamy z lat dziecinnych wyliczankę: „Kocha, lubi, szanuje...”. Niektórzy uważają, że powinno się ją czytać w odwrotnej kolejności, bo to lepiej oddaje dynamikę wzrastania w miłości: od szacunku, przez sympatię, do prawdziwego pokochania drugiej osoby. Jeśli nieco ją „ocenzurujemy”, usuwając sytuacje, które przynależą do relacji czysto ludzkich, otrzymamy zapadającą w pamięć rymowankę, którą można by nawet potraktować jako tekst powtarzanej w sercu modlitwy, a puentujący ją obraz zaślubin odczytywać jako podarowane świętym doświadczenie prawdziwego zjednoczenia z Bogiem w miłości, do którego tak naprawdę wezwany jest każdy i każda z nas:

Bóg Kocha, Lubi, Szanuje, W myśli, W mowie, W sercu, Na ślubnym kobiercu.

Tomasz Duszyc OFMCap
 „Głos Ojca Pio” [78/6/2012]

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 18 lipiec 2016 14:51

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 105 (3/2017)

Jakie jest miejsce i rola tajemnicy w życiu Kościoła i wierzącego człowieka dowiemy się z nowego „Głosu Ojca Pio”. Przeczytamy o sekrecie mesjańskim i sekretnym życiu małżonków.

Czytaj więcej

    


  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter

Beg_abc_Eng attires choices in your roaring 20s 30s Choosing the wardrobe.next day kamagra uk Based on the film, the Godfather wore two types of suits, a business suit and a tuxedo.can u get viagra on prescription For a party, a business suit will seem generic.chausport air max In 2003 Jay Z and Reebok partnered to create the S.kamagra reviews Carter Collection by Rbk.air max go strong In 2004 Reebok acquired The Hockey Company, snagging an agreement that gives them the exclusive rights to make all on ice jerseys for all the NHL teams.christian louboutin fortune Shop online for men's clothingUsually take time to read their dimensions information and get your own dimensions.basquette louboutin Bear in mind a set of denim jeans bought at a retail store inside the city might not be exactly the same with regards to dimension as a couple of bluejeans made by another leading manufacturer.louboutin over the knee boots As the measurements tend to be similar, each and every manufacturer's dimension information is unique.louboutin male These can be stylish and sleek or cheap and effective.do all christian louboutins have red soles Select some tall enough to keep out snow and slush.python louboutin Carry indoor shoes in a tote or bag.louboutin münchen It certainly takes more than price strategies to win the hearts of China wealthy.christian louboutin white shoes Brands belong to an exclusive few in any society, and it is especially so in China, says Zhang of Wharton.christian louboutin clou noeud Consumers of luxury products are very conscious of their social status and class, and they consume those goods to feel different and sophisticated.kamagra prescription Wear an A line mini dress.kamagra for sale uk Most women wore sleeveless dresses that had an A line cut. This style can easily be purchased at many stores and accessorized to suit the decade. : $2 Running Shoes Rather than pay a gym membership, it saves time and money to go running outside. Trace your feet out on cardboard with a sharpie 2. Cut the shapes out with scissors and even them out by stacking them on top of one another. Though fashion photographs of some of these top models with their smiling faces may seem to suggest the likelihood of a luxurious life, it is the kind of luxury that is hard earned after doing hundreds of fashion shows and shoots. These sessions would have taken a lot of time and effort to get completed. The common masses always envy them when they walk down the ramps. I Scream, You Scream; We All Scream for Ice Cream HomemadeSummertime and HOT temps are here upon us. With the Fourth of July the official start of summer begins. To escape the hot temps of summer everyone is in search of escaping the hot kitchen to prepare meals. But ask anyone what they think of when they hear the word "Trojan," and they're going to tell you about the Trojan horse. The most famous part of the Trojan war story. You know, at the end, when Troy lost. In addition, you will also find advice, support, fun and friendships! We are a very diverse group of women/men and like to talk about everything from A to Z, not just bargains. We welcome everyone to join in on whatever threads interest them. And they obviously has crushes on him, there was a lot of pouting and jealousy..