Dobrego dnia z Ojcem Pio
CZWARTEK, 25 MAJA 2017: Głupcem jest człowiek, który grzeszy z powodu niedowiarstwa, z braku ufności.

Ile możemy dać innym?

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Wracając kilka lat temu z Polski do Rzymu, usiadłem w samolocie obok pewnej młodej, sympatycznej, rozmownej dziewczyny. Nie pamiętam już, o czym rozmawialiśmy, poza jednym: dowiedziałem się wtedy o couchsurfingu.

Jak poradziła mi dziewczyna z samolotu, założyłem profil na couchsurfingowej stronie internetowej. Dowiedziałem się z niej o miejscu i czasie najbliższego spotkania. Miało odbyć się w urokliwym lokalu na Zatybrzu – w „klimaciarskiej” dzielnicy miasta.
Zbiórka dla „świeżaków”, którzy mogliby mieć problem z trafieniem do tego miejsca, wyznaczona została na pobliskim, małym placyku. Pojawiliśmy się na nim tylko we dwoje: ja i pewna Rosjanka z Petersburga. Nikt po nas nie wyszedł, więc postanowiliśmy ruszyć na poszukiwania sami. Szybko znaleźliśmy i lokal, i ludzi – około trzydziestu, może czterdziestu osób z Rzymu i innych części świata. Atmosfera była bardzo serdeczna. Język – głównie angielski, ale też włoski i inne. Mniej więcej połowę uczestników stanowili miejscowi, resztę – przyjezdni. Ci ostatni zatrzymali się w Rzymie w tanich hotelach albo hostelach, ale też – spora część – u couchsurfingowych gospodarzy.

Więcej niż darmowy nocleg
Bo o to głównie tu chodzi: by oferować sobie nawzajem darmowy nocleg. Ale nie jest to obowiązkowe, można też oprowadzić po mieście, zaprosić na obiad, kawę albo piwo, zaoferować jakąkolwiek pomoc. Pomysł ten zasadza się na tym, żeby podróżować inaczej. By tworzyć nowe oblicze turystyki, którą nie rządzi pieniądz, ale dobre i otwarte serce. Gdzie zdobywa się przyjaciół, gdzie realizuje się wartości.
Strona couchsurfingu podaje, że zarejestrowanych jest na niej już 10 milionów użytkowników z 230 krajów świata. Można tam znaleźć ciekawych ludzi chętnie oferujących gościnę oraz wiele wydarzeń. Zapewne poszczególne osoby na rozmaite sposoby i w różnym stopniu angażują się we wspólną ideę. Być może zdarzają się też sytuacje nadużyć lub nieporozumień (sam słyszałem tylko o jednym takim przypadku). Najważniejsza jest jednak ogromna rzesza ludzi gotowych być zarówno gościem, jak i gospodarzem, wyciągnąć pomocną dłoń, spotkać drugiego, by przez kilka chwil razem iść przez świat…

Ofiarowane dobro wraca
Czy chrześcijaństwo, czy chrześcijanin może zaproponować coś więcej? Czy jako wierzący jesteśmy gotowi jeszcze bardziej podzielić się dachem, chlebem i innym dobrem? Czy w praktykowaniu gościnności można przekroczyć perspektywę czysto humanistyczną?
Myślę, że w poszukiwaniu odpowiedzi możemy uchwycić się dwóch aspektów w pewien sposób ze sobą powiązanych. Po pierwsze, zarówno wśród couchsurfingowców, jak i w innych kręgach osób kultywujących gościnność w oparciu o wartości przede wszystkim humanistyczne możemy dostrzec ludzi przynależących raczej do tej samej klasy społecznej. Na przykład w couchsurfingu dominują osoby z niezbyt zamożnej klasy średniej. Mają na samolot, na skromne wydatki w podróży, mówią płynnie po angielsku, ale w sytuacji, gdy nie znajdą coucha, wybiorą raczej hostel, B&B lub tani hotelik niż hotel z kilkoma gwiazdkami obok nazwy. Podobnie jest w przypadku innych form gościnności – chyba dlatego powstało tak wiele legend o tym, że to prości ludzie przyjmowali króla przebranego za biedaka, a nie szlachetnie urodzeni. Przecież chętnie udzielamy gościny komuś podobnemu do nas samych, z kim łączy nas jak najwięcej.
Stąd i drugi aspekt takiej gościnności: względna symetria, wzajemność relacji. Może nie w każdym przypadku, może nie zawsze akurat od tego człowieka, któremu udzieliliśmy gościny. Spodziewamy się jednak, że kiedyś otrzymamy coś w zamian. Że ofiarowane dobro do nas wróci. Że dostaniemy tyle, ile sami daliśmy. Pomagamy sobie nawzajem, dajemy i otrzymujemy – w ostatecznym rozrachunku, w globalnej skali spodziewając się wzajemności.

Bez rekompensaty
Zarówno Ewangelia, nauka Jezusa, jak i praktyka oraz wskazania Kościoła wzywają nas do pójścia dalej. Zachęcają do dawania bez oczekiwania na rekompensatę, do gościnności bez odpłaty. Miłosierny Samarytanin zawozi do gospody poturbowanego, obrabowanego człowieka i płaci za niego, nie spodziewając się niczego w zamian. Po prostu nie umie zostawić potrzebującego na drodze. Choć wie, że ludzie pogardzają Samarytanami – zapewne gardził nimi jeszcze niedawno i sam potrzebujący pomocy – ale daje pieniądze i serce.
To piękne, kiedy za dobro otrzymujemy dobro, ale Jezus uczy nas, byśmy na tym nie poprzestawali, byśmy byli jak On. Ów ideał może łatwo zachwycić, ale przeżyć go i zrealizować do końca jest bardzo trudno. By to zrobić, by znaleźć do tego siłę, trzeba być mocno zakorzenionym w Chrystusie. Najlepiej ukazują to przykłady świętych, choćby ojca Maksymiliana Kolbego: by skazany na śmierć człowiek mógł wrócić do domu, idzie za niego do głodowego bunkra. Jak Jezus, który „nie miał gdzie głowy skłonić”, ale otworzył łotrowi bramy raju, oddając własne życie…
Prawdziwa chrześcijańska gościnność polega na tym, by być jak Jezus, ale także na umiejętności dostrzeżenia w drugim człowieku Bożego oblicza, niekiedy zatartego, zniekształconego. Zobaczyć w nim żyjącego Jezusa. Chrześcijańska gościnność każe dawać nie po to, żeby też kiedyś otrzymać, ale ofiarować dlatego, że już wcześniej się tak wiele otrzymało. W ten sposób zwracamy Jezusowi obecnemu w potrzebującym wszystko, czego nieustannie hojnie nam udziela.

Maciej Zinkiewicz OFMCap

"Głos Ojca Pio" [99/3/2016]

MACIEJ ZINKIEWICZ - kapucyn, doktor filozofii, wykładowca Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie.

Ostatnio zmieniany wtorek, 19 lipiec 2016 22:31

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 105 (3/2017)

Jakie jest miejsce i rola tajemnicy w życiu Kościoła i wierzącego człowieka dowiemy się z nowego „Głosu Ojca Pio”. Przeczytamy o sekrecie mesjańskim i sekretnym życiu małżonków.

Czytaj więcej

    


Matka Boża Fatimska i Ojciec Pio

  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter

Beg_abc_Eng exfoliating your face is key after a summer of sun and sunscreen The centerpiece of the property is the Oasis swimming pool, featuring underwater speakers, massaging water jets, a massive jacuzzi, and almost a thousand starlights at the bottom of the pool.ajanta pharma kamagra uk The Oasis also features a giant glass fountain wall.safe viagra online During the day, the pool area comes alive through the sounds of the water feature.oral jelly kamagra 100mg Masduval stuff now is psychedelic to some extent (if you follow the progression of Cynic music, it no surprise that it become more abstract).nike air max go strong I love them, and the sound they have now.siege social louboutin Then again, the more deviated a band is from the "metal" genre while still being considered "metal", the more I like them (see Cynic, Opeth, Devin Townsend, Atoma.louboutin femme solde )If I may, then, I gonna link a few songs that get my sympathetic nervous system in a tussle.red louboutin shoes .christian louboutin black shoes I right there, dd is 21 months and I am due with 2 in a couple weeks.python louboutin Lifting her up and down, just isn doable right now.christian louboutin shoes black I am getting a little pressure from MIL (who with 9 kids never had 2 in diapers at the same time) and DH, but she just isn ready yet.size 8 in christian louboutin .site louboutin One of the best ways to gain insight in to the wholesaling business if you are new to it is to speak with other wholesalers.christian louboutin leopard More experienced wholesale clothing business owners can represent an invaluable source of information and provide you with insight into the wholesaling business.kamagra buy Just talking to other wholesale clothing business owners can help you save time and money and avoid many common mistakes.buy generic kamagra Here we have another style of hat that if you use in a collection referencing 1920s as inspiration you can draw.kamagra oral jelly 100mg I have done it because, I've done it in silver and I did a gold on top, that just shows for me, to remember to tell you that it's metal. This is going to be like a metal mesh hat, and it's going to be fitted, almost like a stocking hat today, it's fitted to the flappers head, and it's this little cap, kind of like a (I was going to say a yamaka, but that's in the back of the head, so no) it's just, basically if you just look at any picture or if you ever seen a picture in a history book in the 1920s, and it talks about flappers, this is what they wore. Ryerson University School of Fashion offers a Bachelor of Design in Fashion Design. The school is Canada leader in fashion design education and admission to the program is highly competitive. Applicants must submit a portfolio of their fashion design work and meet academic requirements. Nothing really stands out here as above average but there aren't any issues with it either. Being a relatively recent show without much in the way of really active animation to it, I was expecting a bit more out of the transfer but was relatively disappointed. The show has a fair amount of gradients showing up in some of the outdoor late afternoon scenes while the interior scenes usually have a good amount of noticeable noise in the backgrounds..