Dobrego dnia z Ojcem Pio
ŚRODA, 26 KWIETNIA 2017: Bądźmy czujni i nie pozwólmy nieprzyjacielowi, by znalazł drogę do naszej duszy.
W poszukiwaniu źródeł szczęścia © Christopher Howeth | Dreamstime Stock Photos

W poszukiwaniu źródeł szczęścia

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

Nie tak dawno światowe media obiegła informacja o 25-letniej Amerykance, Amandzie Clayton ze stanu Michigan, która „miała szczęście” wygrać milion dolarów na loterii. Niestety, kilka miesięcy po tym tak „cudownym” wydarzeniu tragicznie zmarła – najprawdopodobniej z przedawkowania narkotyków…

Gdy z perspektywy czasu myślę o tej sytuacji, to pojawiają się we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony wydaje się, że Amanda, wybranka losu, „prawie dotknęła nieba”, a z drugiej ujawnia się mroczna prawda o jej trudnościach, cierpieniu i braku szczęścia. W tej perspektywie jeszcze silniej wybrzmiewa popularne powiedzenie, że „pieniądze szczęścia nie dają”. I mimo że nauka, a także nasze życiowe doświadczenia potwierdzają prawdziwość wspomnianego przysłowia, większość ludzi wciąż mocno wierzy w magię dobrobytu, poświęcając swój czas, energię, a niekiedy nawet zdrowie i własną rodzinę, aby zdobyć jak najwięcej dóbr materialnych.

Bez iluzji
Zarówno Pismo Święte, jak i badania naukowe wyrosłe na gruncie psychologii pozytywniej są zgodne co do tego, że bogactwo nie gwarantuje szczęścia. Prorok Izajasz mówi wprost: „Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę na to, co nie nasyci?” (Iz 55,2). Natomiast w Ewangelii św. Łukasza czytamy: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet, gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia” (Łk 12,15). W końcu ewangelista Mateusz przypomina: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje” (Mt 6,19-21).

Oto co zauważa znany psycholog, Barbara Fredrickson: „Wszyscy ludzie pragną być szczęśliwi, ale wielu z nas dało się namówić do szukania szczęścia wcale nie tam, gdzie trzeba [...]. Chcąc się odprężyć, sięgamy po kieliszek martini, zamiast medytować. Ćwiczymy w siłowni, zamiast iść na spacer. Stosujemy modne diety, zamiast jeść starannie przygotowane małe porcje. Oglądamy telewizję albo surfujemy po internecie, zamiast poczytać książkę. Piszemy e-maile zamiast poezji”.

Szczęście w procentach
Jednym z podstawowych tematów znajdujących się w centrum uwagi psychologii pozytywnej jest uniwersalne pragnienie szczęścia, czyli dobrostanu. W książce pt. „Wybierz szczęście. Naukowe metody budowania życia, jakiego pragniesz” Sonja Lyubomirsky twierdzi, że tylko 10% naszego szczęścia zależy właśnie od tzw. okoliczności zewnętrznych, czyli posiadania ładnego domu, nowego samochodu, dobrej pracy, bycia w związku małżeńskim, cieszenia się wysokim statusem społecznym czy dobrymi zarobkami itp. Według niej aż 50% szczęścia wiąże się z tzw. czynnikiem stałym, wyposażeniem genetycznym – biologią. Tak jak człowiek rodzi się z określonym kolorem włosów czy oczu, z określoną budową ciała, tak samo przychodzi na świat z określonym potencjałem poczucia szczęścia. Natomiast 40% szczęścia zależy od tzw. czynnika intencjonalnego, czyli postawy, aktywności względem własnego życia i tego, co się przeżywa.

W kontekście tych naukowych analiz mogą pojawić się różnego rodzaju przemyślenia, które humorystycznie można wyrazić angielskim bad news („złe wieści”) oraz good news („dobre wieści”). Pierwsze sprawiają, że współczesny człowiek ciągle ulega iluzji, jakoby pieniądze były w stanie zapewnić mu szczęście. I choć dramaty gwiazd filmu, sportu, muzyki (np. Whitney Houston, Philipa Seymoura Hoffmana czy Heatha Ledgera) dobitnie temu przeczą, wciąż jednak jest to głęboko zakorzenione przekonanie wielu osób. „Dobre wieści” natomiast mówią, że nasze szczęście nie jest całkowicie zdeterminowane przez tzw. czynniki zewnętrzne i genetyczne, bowiem aż 40% zależy od naszej aktywności, czyli od tego wszystkiego, co czynimy względem własnego życia i sytuacji, których doświadczamy. To od nas samych – naszego zaangażowania, sposobu patrzenia na świat i postawy względem innych – zależy poziom przeżywanego dobrostanu i szczęścia.

Interwencje pozytywne
W tym dość optymistycznym świetle – możliwości wpływania na własne szczęście – psychologowie pozytywni poszukują skutecznych metod oddziaływania. I tak na przykład wspomniana Sonja Lyubomirsky proponuje 12 aktywności, które pogłębiają i poszerzają zakres dobrostanu. Należą do nich: wyrażanie wdzięczności, kultywowanie optymizmu, unikanie przesadnego analizowania problemów i dokonywania porównań z innymi, praktykowanie uprzejmości, dbanie o relacje, rozwój strategii radzenia sobie z trudnościami, przebaczanie, podejmowanie aktywności, które nas angażują, delektowanie się małymi radościami, wierność wybranym celom, praktykowanie religijności i duchowości, w końcu troska o własne ciało.

Oczywiście wymienione „interwencje pozytywne” nie mają charakteru magicznych recept dających natychmiastowy skutek. Wszystkie wymagają czasu, wysiłku oraz cierpliwości. Trudno mówić o jakiejkolwiek stałej zmianie w życiu bez zaangażowania i systematycznej pracy. Psychologia pozytywna nie obiecuje „gruszek na wierzbie”. Nie jest tożsama z nurtem „pozytywnego myślenia” ani nie proponuje tanich i natychmiastowych rozwiązań łatwo dostępnych w kolorowych poradnikach.

Kiedy więc wsłuchujemy się w głos współczesnych badaczy analizujących dobre i mocne strony osobowości, trudno nie zauważyć związku z mądrością chrześcijańską. Zarówno słowo Boże, jak i Tradycja zapraszają każdego wierzącego do praktykowania cnót, wyrażania wdzięczności, uprzejmości, przebaczenia, dbania o więzi rodzinne i społeczne itd. Święty Paweł w Liście do Filipian pisze: „Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! […] W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli! (Flp 4,4-8).

Inny wymiar szczęścia
Zapewne każdy z nas, bez względu na stopień zaangażowania w duchowość czy religijność, pozytywnie odpowiedziałyby na apel zapraszający do radości, praktykowania łagodności i dobrych czynów. Istnieje jednak jeszcze głębsze źródło tej radości, zauważa to św. Paweł, mówiąc: „Radujcie się zawsze w Panu, […] Pan jest blisko”. Jest to nowy wymiar szczęścia, do którego nauka, niestety, nie jest w stanie dotrzeć. Żeby tak widzieć rzeczywistość, potrzebujemy wiary – przewodnika. Tylko wtedy możemy dostrzec ostateczną przyczynę szczęścia, która wiąże się z Bogiem oraz Jego planem zbawienia. Doskonale ujął to św. Augustyn, który w Wyznaniach zapisał: „I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie”.

Psychologia pozytywna z pewnością może pomóc współczesnemu człowiekowi w zauważaniu dobra w życiu oraz w odkrywaniu tego, co je rozwija. Jednak, aby dostrzec ostateczne źródło szczęścia oraz wszystkiego, co wykracza poza ludzki wymiar, nie wystarczy odwoływać się do wiedzy i badań empirycznych. Do tego konieczne są wiara i łaska. Wydaje się, że wiele możemy się nauczyć od mędrców ze Wschodu (Mt 2,1-12), którzy nie tylko byli zdolni do odczytywania i podążania za znakami obecnymi w naturze (konstelacje gwiazd), ale nade wszystko potrafili w pokorze przyjąć tajemnicę, która przekraczała ich umysły i oczekiwania.

Piotr Kwiatek OFMCap

„Głos Ojca Pio” [92/2/2015]


PIOTR KWIATEK – kapucyn, doktor psychologii. Członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Psychologii Pozytywnej (IPPA) oraz The Gestalt Therapy Institute of Philadelphia (GTIP). Prowadzi badania z zakresu psychologii pozytywnej i formacji. Autor książek: "Kochaj Boga i nie bój się być szczęśliwym", "Ucieszyć się życiem. Cztery okna wdzięczności".

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 18 lipiec 2016 14:35

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 104 (2/2017)

Tym razem „Głos Ojca Pio” podejmuje problem grzechu pokoleniowego, nie wszyscy bowiem wiedzą, że Kościół w Polsce wypowiedział się na ten temat jednoznacznie, podkreślając, że każdy osobiście ponosi odpowiedzialność za...

Czytaj więcej

    


  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter

Beg_abc_Eng attires choices in your roaring 20s 30s Choosing the wardrobe.next day kamagra uk Based on the film, the Godfather wore two types of suits, a business suit and a tuxedo.can u get viagra on prescription For a party, a business suit will seem generic.chausport air max In 2003 Jay Z and Reebok partnered to create the S.kamagra reviews Carter Collection by Rbk.air max go strong In 2004 Reebok acquired The Hockey Company, snagging an agreement that gives them the exclusive rights to make all on ice jerseys for all the NHL teams.christian louboutin fortune Shop online for men's clothingUsually take time to read their dimensions information and get your own dimensions.basquette louboutin Bear in mind a set of denim jeans bought at a retail store inside the city might not be exactly the same with regards to dimension as a couple of bluejeans made by another leading manufacturer.louboutin over the knee boots As the measurements tend to be similar, each and every manufacturer's dimension information is unique.louboutin male These can be stylish and sleek or cheap and effective.do all christian louboutins have red soles Select some tall enough to keep out snow and slush.python louboutin Carry indoor shoes in a tote or bag.louboutin münchen It certainly takes more than price strategies to win the hearts of China wealthy.christian louboutin white shoes Brands belong to an exclusive few in any society, and it is especially so in China, says Zhang of Wharton.christian louboutin clou noeud Consumers of luxury products are very conscious of their social status and class, and they consume those goods to feel different and sophisticated.kamagra prescription Wear an A line mini dress.kamagra for sale uk Most women wore sleeveless dresses that had an A line cut. This style can easily be purchased at many stores and accessorized to suit the decade. : $2 Running Shoes Rather than pay a gym membership, it saves time and money to go running outside. Trace your feet out on cardboard with a sharpie 2. Cut the shapes out with scissors and even them out by stacking them on top of one another. Though fashion photographs of some of these top models with their smiling faces may seem to suggest the likelihood of a luxurious life, it is the kind of luxury that is hard earned after doing hundreds of fashion shows and shoots. These sessions would have taken a lot of time and effort to get completed. The common masses always envy them when they walk down the ramps. I Scream, You Scream; We All Scream for Ice Cream HomemadeSummertime and HOT temps are here upon us. With the Fourth of July the official start of summer begins. To escape the hot temps of summer everyone is in search of escaping the hot kitchen to prepare meals. But ask anyone what they think of when they hear the word "Trojan," and they're going to tell you about the Trojan horse. The most famous part of the Trojan war story. You know, at the end, when Troy lost. In addition, you will also find advice, support, fun and friendships! We are a very diverse group of women/men and like to talk about everything from A to Z, not just bargains. We welcome everyone to join in on whatever threads interest them. And they obviously has crushes on him, there was a lot of pouting and jealousy..